OutlineMocak_mobile_icon
Aplikacja mobilna
Zaplanuj wizytę w muzeum, sprawdź aktualne wydarzenia oraz zwiedzaj wystawy z mobilnym przewodnikiem.
Pobierz Zamknij
Languages

Komentarz w sprawie instalacji Krystiana Lupy //Live Factory 2: Warhol by Lupa// prezentowanej w MOCAK-u

Komentarz w sprawie instalacji Krystiana Lupy Live Factory 2: Warhol by Lupa prezentowanej w MOCAK-u

Opublikowano: 07.04.2016

W odniesieniu do pojawiających się w ostatnim tygodniu w mediach informacji na temat instalacji Krystiana Lupy Live Factory 2: Warhol by Lupa pragniemy odpowiedzieć na zarzuty Łukasza Grzesiczaka przedstawione w artykule Autocenzura w MOCAK-u. Męskie członki zasłonięte karteczkami („Gazeta Wyborcza”, 4.4.2016).

Po pierwsze uważamy, że użycie określenia „autocenzura” w kontekście zasłonięcia fragmentów rysunków zamieszczonych na instalacji Live Factory 2: Warhol by Lupa jest nadużyciem i wywołuje niepotrzebne zamieszanie wokół wystawy. Należałoby się zastanowić nad znaczeniem słowa „autocenzura”, które jest pewnego rodzaju „samograjem terminologicznym” i powoduje natychmiastowe zaostrzenie dyskusji o wystawie.

Instalację Live Factory 2: Warhol by Lupa zbudowano na podstawie scenografii teatralnej do sztuki Factory 2, w reżyserii Krystiana Lupy, której premiera odbyła się w 2008 roku. Widoczne na ścianach scenografii rysunki o żartobliwie obscenicznym charakterze zostały wykonane przez aktorów i twórców spektaklu. W przestrzeni teatralnej nie były one przeznaczone do oglądania, pozostając poza zasięgiem wzroku widzów, my dajemy zwiedzającym taką możliwość. Instalacja Krystiana Lupy prezentowana jest obecnie w przestrzeni stałej wystawy Kolekcji MOCAK-u, gdzie prowadzimy działalność edukacyjną skierowaną do różnych grup wiekowych, w tym dzieci. Pełni ona funkcję edukacyjną, przybliżając zwiedzającym funkcjonowanie teatru. Nie chcąc wprowadzać ograniczeń wiekowych, podjęliśmy decyzję o zasłonięciu obscenicznych fragmentów rysunków. Zmiany w instalacji zostały skonsultowane z jej autorem, który wyraził na nie zgodę.

Odnosząc się do komentarza Pana Białkowskiego – by zobaczyć nagie penisy nie trzeba wybierać się do „pierwszego z brzegu muzeum sztuki starożytnej”. Można je również zobaczyć w ramach instalacji Live Factory 2. Wystarczy uważnie przyjrzeć się filmowi wyświetlanemu na jednej ze ścian scenografii, w którym aktor odtwarzający rolę Andy’ego Warhola nago wygłasza monolog, nota bene dotyczący nagości.